04 kwietnia 2014

Prinsesstårta - zielony tort księżniczki

Jest zielony i uroczy. I bardzo znany. Wszyscy go uwielbiają. Pojawia się w szwedzkich domach, szkołach i miejscach pracy przy wielu ważnych okazjach. O czym mowa? O "torcie księżniczki" - prinsesstårta.

źródło
źródło
Prinsesstårta to biszkoptowy spód, wysmarowany dżemem truskawkowym lub malinowym (dżemu w torcie nie powinno być według zwolenników klasycznego tortu, z oryginalnego przepisu z lat 30., ale dziś jest dla wielu łasuchów jest obowiązkową warstwą), kremowa masa oraz mnóstwo bitej śmietany. To wszystko przykryte zielonym marcepanem, posypanym cukrem pudrem, często ozdobionym różyczką. Aż ślinka cieknie na samą myśl!

Przepis na tort pochodzi z książki kucharskiej z lat 30.: Prinsessornas kokbok  (dosł. Książka kucharska księżniczek) autorstwa Jenny Åkerström.

źródło
Autorka książki prowadziła także coś w rodzaju szkoły gospodarstwa domowego, której uczennicami były księżniczki Margaretha, Marta oraz Astrid, wnuczki króla Szwecji Oskara II. Tort w oryginalnym wydaniu nazywał się Tortem zielonym (Grön tårta), ale ponieważ wyjątkowo przypadł do gustu księżniczkom, wkrótcce przyjęła się nazwa prinsesstårta.

Dziś "tort księżniczki" jest najczęściej sprzedawanym tortem w Szwecji (podobno 70% sprzedawanych w Szwecji tortów to właśnie ciasta tego rodzaju). Oprócz świeżych tortów w cukierniach, w wielu sklepach spożywczych można dostać wersję mrożoną. Ostatni tydzień września jest też tygodniem "tortu księżniczki".

źródło

Zielony klasyk doczekał się też wariacji w innych kolorach i kształtach.


źródło

Ta z żółtym marcepanem na wierzchu nazywana jest często "tortem księcia" lub "tortem Karola Gustawa" (prinstårta, Carl-Gustav tårta).

źródło
Białe "torty księżniczki" często pojawiają się na ślubach.

źródło

źródło
Popularny jest też tort przykryty różową warstwą marcepanu (ja dostałam taki od współpracowników na zakończenie praktyk w Szwecji, stąd akurat z tym wariantem mam najmilsze skojarzenia). Taką wersję nazywa się często operatårta, "tortem operowym". Co więcej - dwa lata temu, z okazji chrzcin księżniczki Estelle szwedzkie piekarnie i cukiernie przez cały miesiąc sprzedawały specjalny różowy tort - ozdobiony złotą koroną, a część zysków z ich sprzedaży została przeznaczona na Victoriafonden, fundację księżniczki Victorii, matki Estelle.

źródło
Tort ma też swoją odsłonę na różne święta i szczególne dni w kalendarzu: Wielkanoc (żółty), Boże Narodzenie (czerwony) czy Halloween (pomarańczowy).

źródło
źródło

źródło
Najzabawniejszą chyba wariacją na temat tortu księżniczki jest wypiek o nazwie groda - żaba. Dzięki nacięciu marcepanowej warstwy na kształt szerokich żabich ust i dodaniu słodkich oczu, możemy otrzymać coś takiego:

źródło

źródło

A Wy, na który wariant nabraliście największej ochoty? Jeśli chcecie spróbować wyczarować tort księżniczki w domu, zajrzyjcie na przykład do tego przepisu.
Źródła:

Follow on Bloglovin

33 komentarze:

  1. gdyby nie ten marcepan, zjadłabym wszystkie! :) wyglądają uroczo, i tak też się nazywają, miło dostać taki "tort księżniczki" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie z tego samego powodu zjadłabym wszystkie :) Poza tym nie przepadam za tortami, są dla mnie zbyt mdłe lub za słodkie.
      N. pisze, że 70% wszystkich tortów to ciasta tego rodzaju. W sumie, gdy tylko myślę o torcie, to przychodzi mi na myśl właśnie tort śmietanowy, więc nic dziwnego. Ale ciekawa jestem, jak to jest ze świeżością tak popularnego wyrobu w Szwecji. Mrożony to na pewno absolutnie nie to samo.

      Usuń
  2. Trudno byłoby zdecydować się tylko na jeden, bo wszystkie wyglądają pięknie, kolorowo i smacznie, a że są z bitą śmietaną to już jestem ich wielką fanką. Jest tylko jeden problem, nie wiem kiedy spaliłabym te wszystkie kalorie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak byłam na Bornholmie to jadłam ciastko w kształcie żaby właśnie, z kwasowym dżemem truskawkowym i spodem z czekolady. To pewnie taka wariacja na temat tego tortu.
    To było obłędne, i długo żałowałam, że nie kupiłam więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ pyszności, przydałby mi się teraz taki jeden kawałeczek do kawy :))
    udanego dnia zyczę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiedziałam ze bedzie ciekawie!! A tortu nie lubię bo jest moim zdaniem mdły, za słodki i mało pomysłowy. No ale jak kto lubi 😉

    OdpowiedzUsuń
  6. Te torciki wyglądają świetnie. Ja zamiast marcepanu ( nie przepadam za nim)dala bym mase lukrową. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. zazdroszcze Ci tej ksiazki!!!:)) super magiczna!!!
    Tort wyglada oblednie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka niestety nie moja :( Ale chętnie przygarnęłabym takie stare, szwedzkie wydanie.

      Usuń
  8. Tort z żabą (Moniką) jest obłędny! Kupiłabym:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten pierwszy, ma się rozumieć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tort dla księżniczki Estelle i zielona prinsesstårta z różyczką - minimalistycznie i uroczo!
    Widziałam w szwedzkim sklepie gotowe płaty marcepanu do nałożenia na taki torcik.
    Udanego piątku!

    OdpowiedzUsuń
  11. Różowy z koroną podbił moje serce ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zawsze zachwycają mnie takie torty przykryte masą cukrową lub marcepanem.

    OdpowiedzUsuń
  13. nabrałam ochoty na wariant: tort ze smietaną pokryty warstwą marcepanu, uwieeelbiam marcepan

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczne te torty. Wyglądają bardzo ciekawie ale jak dla mnie zdecydownaie za słodkie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bo jakby to powiedzieć...ja miałabym ochotę na każdy z wariantów, no może nie na raz :)
    Nie wiem jak smakują, ale wygladają cudnie, żaba mnie zachwyciła :)
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  16. Smaczne zakończenie praktyk :) sama bym się na taki tort skusiła! (w szczególności na ten różowy z koroną:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystkie wyglądają cudownie, tylko ten zły marcepan!

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety nie przepadam za tymi tortami. Za duzo bitej smietany i strasznie slodka masa marcypanowa. Wole torty owocowe (frukttårta). Ale "smaken är som baken" (delad)

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpowiedzi
    1. Raczej dlatego że topera

      Usuń
    2. Marta, niestety nie udało mi się znaleźć żadnej historii na ten temat.

      Usuń
    3. Może chodzi tylko o proste językowe skojarzenie? Słodki, różowy, wykwintny... operowy.

      Usuń
  20. Bardzo chetnie bym sprobowala, bo uwielbiam marcepan. Moze kiedys :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie przepadam za tortami, a ten wygląda na wyjątkowo słodki, ale muszę przyznać, że wygląda super i idealnie pasuje na przykład na urodzinowe przyjęcie dla jakiejś małej księżniczki. Nie słyszałam o nim wcześniej, więc jak zawsze z zainteresowaniem przeczytałam Twój wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Minimalistycznie, ale bardzo elegancko. Chętnie zjadłabym kawałek :D Tort - żaba jak dla mnie wymiata :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Wszystkie są prześliczne, a najbardziej apetyczne są te białe, mmm :) Frödinge Ostkaka też jest przepyszny...

    OdpowiedzUsuń
  24. z moją słabością do słodkości, taką żabę chętnie bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Z przyjemnością przeczytalam kolejnego poeta tym razem o slodkich zwyczajach szwedzkich księżniczek..kto wie moze zrobie ktorys z nich.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...