18 sierpnia 2014

O Szwecji z Waszej perspektywy: piękny kraj i konik Dala



Ewa, którą poprosiłam o gościnny post, to autorka bloga SeeHome.made with passion. Ten blog to świetne miejsce dla miłośników minimalizmu, naturalnych materiałów  i jasnych kolorów, ceniących w przedmiotach funkcjonalność, prostotę i ekologiczne rozwiązania.
Ewa tworzy proste w formie meble, stylizowane dodatki, charakteryzujące się subtelnością, łagodnością i romantycznością. W swojej pracowni dba o to, aby otaczały nas ręcznie robione i niepowtarzalne przedmioty. Codziennie tworzy coś nowego. Dziś stworzyła dla Was pełen ciepła post o Szwecji i konikach Dala, przeplatając go ikeowskimi kolażami, a wisienką na torcie są zdjęcia drewnianej koniki z jej własnej pracowni.
W moim domu szwedzkich książek na półce strzegą dwa szare koniki, wykonane przez Ewę, a trzeciego noszę ze sobą w torebce jako brelok do kluczy. 
Blog SeeHome możecie śledzić także na Facebooku, zajrzyjcie też do butiku i zobaczcie, co wyszło z pracowni Ewy.

 

Czerwone domy, maleńkie wysepki, bajkowe krajobrazy, dziewicze tereny i morze. Piękny kraj, którego około 80 % terenu pokryte jest lasami, wśród których znajdują się niezliczone jeziora z czystą wodą i rybami.  Krajobrazy, które zapierają dech w piersiach, serdeczni, gościnni i uprzejmi ludzie.



Nie znam drugiego takiego kraju, który budowałby w moich myślach tyle pozytywnych i kolorowych obrazów, które wyciszają i potwierdzają, że jednak można żyć normalnie i nie zatracić się w dzisiejszym  biegu świata.



To kraj, w którym ludzie są mistrzami codziennych czynności, które nastawione są na „bycie razem” i nic nie dzieje się przypadkiem, a wszystko podporządkowane jest rodzinie i dzieciom jako najważniejszym ludziom na świecie.




Dom to miejsce, gdzie śmiech niezmiennie łączy wszystkich domowników, w którym kuchnia jest nie tylko przysłowiowym sercem domu, ale praktycznym miejscem spotkań rodzinnych sprzyjającym tworzeniu pozytywnego klimatu dla codziennej bliskości.



W cały klimat i atmosferę Szwecji doskonale wpisuje się konik z Dalarny, potocznie zwany konikiem Dala.



Jest on jednym z najbardziej rozpoznawanych na świecie symboli Szwecji.

W ludowej tradycji Skandynawii drewniana postać konia odstraszać ma złe demony. Wieszano go nad wejściem do domu, a tradycją stało się dawanie rzeźby w prezencie.Dostał go  między innymi: Bob Hope, Elvis Presley czy Bill Clinton.

Legenda głosi, że drwale w swoich chatach na wyrębie z dala od rodzin, w długie jesienno-zimowe wieczory strugali dla swoich dzieci zabawki w formie konika. Po powrocie do domu wręczali je dzieciom,aby te strzegły je przed złymi duchami.

Figurka konia jest ręcznie strugana z drewna sosnowego, dlatego każdy egzemplarz jest jedyny i niepowtarzalny. Wyrabiane są w różnych wielkościach od 3 - 75cm.



Nie wiem, czy to co wyżej napisałam, jest w 100% obiektywne, ale właśnie tak wygląda Szwecja z mojej perspektywy…

Ewa

PS

W mojej pracowni powstają minimalistyczne wersje legendarnych koni.





UWAGA, NIESPODZIANKA!
Dla miłośników szwedzkiego rękodzieła, którzy tak jak my pokochali koniki Dala, wkrótce przygotowujemy rozdanie, organizowane wspólnie przez SeeHome i Szwecjoblog. W puli, oczywiście, Dala-gadżety, wykonane ręcznie przez Ewę. Śledźcie więc uważnie nowości na naszych blogach!




Follow on Bloglovin

15 komentarzy:

  1. jest to STRASZNIE nieobiektywne;-)))
    czyli w 100% subiektywne:-)
    bywam w Szwecji od lat, uwielbiam ją, ale chyba nikt, kogo znam- Szwedzi i Nieszwedzi- tak by nie napisał ani się pod tym nie podpisał.
    Pewnie nie znam "prawdziwej" Szwecji, ale może się kiedyś wypiszę o tej niewyidealizowanej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak zhejtowac z rana co? Opinia opinia ale nie przekreslalabym wszystkiego. Żadne ze zdań i opinii nie jest kłamstwem, a to ze życie bywa rożne... Malmo czy Sztokholm i ich brzydkie dzielnice emigranckie to nie to samo co Smalandzka wieś. Przyjedz, zapraszam, może zmienisz zdanie... pozdrawiam, z tej pięknej Szwecji. Pamiętaj ze obraz o miejscach i ludziach budujemy w sobie sami 😉

      Usuń
    2. Ale ja mam wrażenie, że ta pani nikogo nie hejtuje, po prostu grzecznie i całkiem dyplomatycznie napisała, co myśli. Sama noszę różowe okulary, ale nie mam nic przeciwko temu komentarzowi. Czy to miejsce tylko na pochlebstwa i słodkości, pani Karolino? Przecież jest grzecznie, po prostu opinia inna.

      Usuń
    3. Ten cykl taki miał być - że Szwecja ma wiele twarzy, że jej obraz zależy od punktu widzenia i siedzenia :)
      Megi, skontaktuj się ze mną proszę mailowo, na Twoje "wypisanie się" w tej kwestii znajdzie się miejsce na osobny post!

      Usuń
    4. Anonimie, anonimów nie biorę na serio... Weź ból na klatę ;) tak grzecznie i dyplomatycznie...

      Usuń
    5. Ból na klatę? Nie jestem blogerem, o blogu wiem z Facebooka. https://www.facebook.com/martyna.piatkowska.587 - proszę bardzo - certyfikat autentyczności. Pani Karolino, Pani bloga też od czasu do czasu czytam, jest Pani cięta, ale taki wredotyzm nie jest potrzebny, proszę wziąć zwykła krytykę "na klatę", to nie boli. Pani Natalio, ma Pani wielkie serce. Pozdrowienia :) :)

      Usuń
    6. ok. Gdzie ten hejt? bo nie rozumiem.
      Podobnie jak nie rozumiem "narodowych" uogólnień w stylu "Szwedzi są rodzinni, a Niemcy hałaśliwi".
      Chodzi mi o coś takiego, cytuję: "To kraj, w którym ludzie są mistrzami codziennych czynności, które nastawione są na „bycie razem” i nic nie dzieje się przypadkiem, a wszystko podporządkowane jest rodzinie i dzieciom jako najważniejszym ludziom na świecie."
      To nie jest taki kraj, podobnie jak Polska nie jest takim krajem. Niektórzy ludzie/większość/mniejszość w Polsce/Szwecji/Niemczech jest nastawiona... itd.
      I tyle, nie ma sensu uogólniać i idealizować.

      Usuń
    7. Megi - probowalam znalezc na Twoim blogu ten wpis, w ktorym bronisz swojego prawa do tego, zeby sie wypowiadac subiektywnie i emocjonalnie.
      Nie znalazlam - i dobrze, odpowiem nie wspierajac sie cytatami.
      Oczywiscie - Autorka tego bloga i Jej Czytelnicy nie ludza sie, ze gdzies istnieje miejsce doskonale.
      Zlo we wszelkiej postaci jest nieodlaczna czescia zycia i nikt nie zaklada na powaznie, ze Szwecja moglaby byc wyjatkiem.
      Zlo, czyli bieda, slumsy, przemoc, cierpienie itd itp.
      Nawet, jesli pewnego dnia ludzkosc zniknie - nawet, jesli na ziemi zostana tylko delfiny butlonose - zlo zostanie.
      I co mozemy z tym zrobic ?
      Ano, skierowac oczy w strone tego, co dobre, rozwojowe, motywujace - i uznac, ze wlasnie to jest norma.
      Ze to jest rzeczywistosc, w jakiej istniejemy - a to, co w zyciu gorzkie i zle, jest wyjatkiem.
      To nie jest naiwne ani glupie.
      To jest bardzo sprytne zbieranie sil na to, zeby moc naprawiac te male rzeczy, ktore w zyciu mozna naprawic.
      Autorka tego bloga wykonuje swietna prace, sypiac nam takie cukierki - i jestem Jej za to bardzo wdzieczna.
      Naprawde - latwiej jest przejsc przez dzien, noszac w glowie 'allt kommer att bli bro', niz 'kurde, w Szwecji tez maja slumsy'.
      Zatem - owszem, jest sens w idealizowaniu - nie koryguj, prosze :))

      Usuń
  2. Ciekawe przeczytać coś z perspektywy II osoby.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak jak pisze Megi, może to właśnie jest ta Szwecja, którą chcemy widzieć?
    Taka trochę wyidealizowana, malownicza, zawieszona w czasie i przestrzeni między tradycyjnym konikiem, ciasteczkiem cynamonowym, niezawodnym volvo i białymi meblami...
    Pozdrawiam,
    m.

    OdpowiedzUsuń
  4. I jeszcze jeden, całkiem osobisty. Koniki z Dalarny to jeden z symboli Szwecji w którym zakochalam sie od pierwszego wejrzenia. Zbieram, dokupuje na loppisach i wpisuje na listy życzeń świątecznych. Co do postu, piękny i prawdziwy, może i wyidealizowany ale moim zdaniem można tak żyć jeśli sie tylko chce!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pani Ewa tworzy przepiękne rzeczy. Szacun! :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Polski "korytarz pogladow" (åsiktskorridoren) chyba jest jeszcze wezszy niz szwedzki.... Dlaczego kazdy odrobine odmienny poglad nazywa sie hejtowaniem? Szwecja ma, jak wszystkie inne kraje, strony pozytywne i negatywne. Tyrysta zachwyca sie pieknem kraju, ale nie widzi tez zadnych ciemnych stron kraju i nie byl w mniej ciekawych dzielnicach. Szwecja jest teraz krajem multikulturowym, no i sa tez bardzo rozne modele zycja rodzin.
    A premier Szwecji powiedzial "Ursvenskt är bara barbariet". To znaczy- tylko barbarzynstwo pochodzi ze Szwecji. Patriota, nie?
    No, zapomnial chyba o koniku z Dalarna-Dalahästen.
    http://www.dn.se/nyheter/politik/reinfeldt-det-ursvenska-ar-blott-barbari/

    OdpowiedzUsuń
  7. Szwecja ma wiele twarzy, jak w komentarzu do komentarza napisała autorka bloga :) lubię ten cykl, lubię poznawać Szwecję oczami innych. Koniki Ewy są piękne - każdy jeden, a post przeczytałam z przyjemnością :) Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na blogu o Szwecji spodziewałbym się zdjęć i prezentacji lub konkursu, w którym nagrodą jest oryginalny szwedzki konik, a nie polskie wariacje na jego temat.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...