13 stycznia 2014

urodzinowe ROZDANIE!!!

Dokładnie dwudziestego stycznia ubiegłego roku na Szwecjoblogu pojawił się pierwszy post.




Nie mogłam się już doczekać, żeby zaprosić Was do wspólnego świętowania pierwszych "urodzin" bloga. Zaplanowane przeze mnie rozdanie postanowiłam  ogłosić na tydzień wcześniej!

Blogującym czytelnikom chciałabym podarować Stulatka, który wyskoczył przez okno i zniknął Jonasa Jonassona - niesamowicie wciągającą książkę, pełną niemożliwych wydarzeń od pierwszej do ostatniej strony. O "Stulatku" pisałam na blogu w sierpniu.





Co należy zrobić, żeby wziąć udział w losowaniu książki? Wystarczy na swoim blogu umieścić poniższy baner, linkując go do tego posta, a w komentarzu do posta zgłosić swój udział.




Dla Facebookowych fanów, także tych, którzy nie blogują, również mam książkę. Skandynawia jest piękna! Małgorzaty Kallin i Marii Romanowskiej to połączenie albumu z książką kucharską z przepisami z różnych części Szwecji, Danii, Norwegii i Finlandii. Przekona Was nie tylko, że Skandynawia jest piękna (chociaż wydaje mi się, że to już wiecie), ale i smaczna.




Co należy zrobić, żeby wziąć udział w losowaniu tej książki? Kliknijcie TUTAJ, aby otworzyć konkursowy post na Facebooku, a następnie udostępnijcie post na swojej osi czasu, a w komentarzu pod Facebookowym postem zgłosicie chęć udziału. Nie zapomnijcie oczywiście wcześniej "polubić" fanpage Szwecjobloga!


Post użytkownika Szwecjoblog.



Na Wasze zgłoszenia i udostępnienia czekam do 27.01.2013. Wyniki losowania ogłoszę na dzień później - tego też już nie mogę się doczekać!
 
Follow on Bloglovin

10 stycznia 2014

Dokąd pojechać, dokąd powrócić w 2014? Moje top 3!

Moim noworocznym postanowieniem jest... brak postanowień. To nie przekora, ale tym bardziej nie zblazowanie. Zamiast postanowień zastanawiałam się jednak, jakie miejsca Szwecji chciałabym odwiedzić. Oczywiście, najchętniej w tym roku.

Na pierwszym miejscu stoi Gotlandia. Niesamowita natura, piękne plaże, niezwykłe i tajemnicze skalne formacje, Wikingowie, średniowieczne mury, Ingmar Bergman... Czy trzeba jeszcze jakiś przekonujących haseł?

źródło
źródło
źródło
źródło

Numer dwa na mojej liście to Bohuslän, niewielki, najbardziej wysunięty na zachód region Szwecji, graniczący z Norwegią. Słynie z pięknych szkierów, malowniczych rybackich wiosek oraz rytów naskalnych.

źródło
źródło
źródło

Pomysł na trzecie miejsce przyszedł mi do głowy, kiedy przeczytałam, że Umeå została Europejską stolicą kultury 2014. Wycieczka do tego miasta byłaby dla mnie szansą na najdalszy do tej pory wyjazd na północ.

źródło
źródło
źródło


A miejsca, które chciałabym odwiedzić ponownie?
Bez wątpienia Göteborg, który darzę wielkim sentymentem (o tym, dlaczego, pisałam w poście poświęconym temu miastu), tym razem chciałabym wybrać się na wysepki archipelagu. Z wielką chęcią przespacerowałabym się też uroczymi uliczkami Ystad (ale chyba najpierw powinnam doczytać książki o Wallanderze). Numerem trzy byłby chyba Sztokholm. Chciałabym dać jednak szansę stolicy, by się zachłysnąć i zachwycić. Przekonać się bardziej do uroków wielkomiejskiego życia.

Zobaczymy, na co ostatecznie padnie wybór. Teraz pora tylko z fazy gdybania przejść do fazy planowania! A Wy, macie już jakieś wyjazdowe marzenia lub plany na 2014?

 
Follow on Bloglovin

05 stycznia 2014

Zamek Bosjökloster

W widoku za oknem trochę zaczyna brakować mi kolorów. Dlatego bez wyrzutów sumienia wracam do zdjęć z wakacji, kiedy trawa była soczyście zielona, a niebo jakoś bardziej niebieskie. I dlatego zabiorę Was dziś na wycieczkę do skańskiego zamku Bosjökloster nad jeziorem Ringsjön.


Nazwa zamku oznacza dosłownie klasztor Bosjö. W XI w. rzeczywiście mieścił się tu klasztor sióstr benedyktynek, który podczas reformacji został zamknięty. Przekształcono go w zamek, należący wówczas do Królestwa Danii (w XVI wieku Skania była ziemią duńską). Dziś zamek znajduje się w rękach prywatnych(właścielem od 1908 roku jest rodzina Bonde) i jest udostępniony turystom do zwiedzania.

Miejsce to przyciąga turystów przede wszystkim rozległym parkiem i pięknymi ogrodami, które mienią się paletą różnych kolorów przez cały rok.


Co można tu robić poza romantycznymi spacerami czy beztroskim odpoczynkiem na trawie, na przykład z ciekawa książką w dłoni?  Można wypożyczyć łódkę i popływać po jeziorze, zrobić zakupy w sklepie z rękodziełem i antykami czy zjeść lunch w restauracji wśród róż i z widokiem na wodę. Atrakcją dla najmłodszych pewnie będzie mini-zoo i przejażdżka na kucyku albo figle na placach zabaw (Szwedzi dbają o to, by dzieci się nie nudziły). Przy drodze prowadzącej do zamku znajduje się też pole golfowe.

Wiele miejsc przypomina o dawnym charakterze tego miejsca. Jego historię pamięta ponadtysiącletni dąb w parku. Można zajrzeć do dawnego wirydarza, który dziś dalej jest ogródkiem kwiatowo-ziołowym. Na mnie wrażenie zrobił niewielki kościół z dawnym cmentarzem, gdzie proste płyty wskazują miejsce pochówku sióstr z klasztoru.



Bosjökloster to miejsce ciekawe nie tylko w letnie, ciepłe, długie dni. Przez cały rok mają tu miejsce wystawy i koncerty, w sierpniu odbywają się największe w Szwecji targi łowieckie i wędkarskie, a tuż przed Bożym Narodzeniem właściciele zapraszają na jarmark świąteczny z wieloma atrakcjami. Co więcej, bilet wstępu (80 SEK dla dorosłych) jest ważny przez cały rok!

Źródła:
zdjęcia z własnego archiwum
 
Follow on Bloglovin
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...