01 sierpnia 2016

Na szkierach Archipelagu Goteborskiego [zdjęcia] - powrót

Wypad na szkiery jest jednym z naszych ulubionych wspomnień z wakacji w Göteborgu sprzed dwóch lat. Wiedziałam, że jak tylko będę miała możliwość, to na pewno jeszcze się tam wybiorę, żeby poczuć tę wyjątkową, letnią atmosferę, przespacerować się wąskimi uliczkami, odpocząć na skałach.




Wróciłam więc na niesamowicie urokliwą, małą wyspę Köpstadsö. Tak małą, że po jej wąskich uliczkach nie można poruszać się rowerami czy meleksami, jak na innych wyspach południowego archipelagu, wolnego od ruchu samochodowego, dozwolone są tylko... taczki. Na Köpstadsö, nazywanej też Kössö znajduje się około 120 domów, z czego tylko 40 jest zamieszkałych przez cały rok. Jak zawsze zachwycały mnie czerwone domki z wystawionymi dekoracjami w oknach i z powiewającymi przy nich szwedzkimi flagami, czarowały też eleganckie wille z wypielęgnowanymi ogródkami. Znów uśmiechałam się do tubylców, którzy uprzejmie pozdrawiali nas po drodze.
























W tym roku dotarłam też na Vrångö, najbardziej wysuniętą na południe wyspę z tych zamieszkałych przez cały rok na archipelagu. Na stałe mieszka tu około 400 osób. Tu kusiły piaszczyste plaże, wzrok przyciągały białe domki w porcie. A najbardziej zachwycił nas widok z punktu obserwacyjnego w zachodniej części wyspy.

































27 lipca 2016

Lysekil: foki i granit [zdjęcia]

Tegoroczne zwiedzanie zachodniego wybrzeża to po kolei spełnianie marzeń i odwiedzanie miejsc, których naoglądałam się od dawna w przewodnikach i na stronach internetowych poświęconych Szwecji. 

Do Lysekil wybrałam się z trzech powodów: dla foczego safari (zachwyca), dla akwariów Havets Hus (nie zachwycają) oraz dla rezerwatu Stångehuvud (zachwyca).


Lysekil to miasto położone nad Gullmarsfjorden, jedynym szwedzkim fiordem z prawdziwego zdarzenia. Od XIX w. jest popularnym kąpieliskiem.


O foczych safari czytałam już wcześniej. Bardzo podobało nam się łosiowe safari, na którym byliśmy w ubiegłym roku. Podglądanie zwierząt z bliska, ale wciąż w charakterze gościa w ich naturalnym środowisku robi dużo większe wrażenie niż zobaczenie ich w zoo czy parku. Dodatkową atrakcją takiego foczego safari był też sam rejs wśród granitowych skał, zatok, wysepek z latarniami... Niesamowite wrażenia. 

Kiedy wyruszaliśmy, martwiłam się, że może skończy się na podziwianiu widoków i słuchaniu opowieści i zwierzętach, którymi raczyła nas po drodze przewodniczka. Ale w pewnym momencie koło statku wyłoniły się trzy ciemne głowy, nagle zrobiło się ich cztery, sześć, siedem! Potem było już tylko piękniej, na większości skałek, wystających z wody, wypatrzeć można było całe grupy ciemniejszych kształtów, które z bliska okazywały się wygrzewającymi się na słońcu fokami. Uroczy widok! Foki z jednej strony były dość płochliwe, ale z drugiej bardzo ciekawskie.





























Zachwycona rejsem udałam się do akwariów Havets Hus, których odwiedzenie polecano także w przewodnikach. W ponad czterdziestu akwariach zaprezentowane prezentują ponad 100 gatunków zwierząt i roślin, żyjących w wodach fiordu Gullamarsfjorden i w okolicach Lysekil. I jako ciekawostka - są specjalne akwaria, w których można dotykać żyjątek. Największą atrakcją jest akwariowy tunel. Havets Hus (dosł. Dom Morza) mnie jednak nie zafascynowało - chyba zbyt dużo czasu spędziłam w podobnych, lecz dużo nowocześniejszych miejscach, takich jak goteborskie Universeum czy wrocławskie Afrykarium.




Kolejnym miejscem, które chciałam odwiedzić był rezerwat Stångehuvud - miejsce, gdzie naprawdę można spędzić mnóstwo czasu, po prostu ciesząc się niezwykłą naturą dookoła. Niesamowite skały, po których można byłoby wędrować i wśród których można byłoby odpoczywać godzinami. Nie do przegapienia jest niewielki, biały budyneczek na skałach, który znajduje się na wielu pocztówkach z tej okolicy, jest na zdjęciu w każdym przewodniku oraz przewija się przez "stockowe" galerie. To dawna latarnia, działająca w latach 1890-1940. 

























Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...