29 stycznia 2014

5 rzeczy o Muminkach, których (być może) jeszcze nie wiecie!

źródło
Niedawno pisałam o "dorosłej" powieści Mamy Muminków. Jako samozwańcza muminkolożka (praca dyplomowa na filologii z tłumaczenia nazw własnych w "Muminkach" zobowiązuje!) nie mogłam się jednak powstrzymać przed napisaniem paru słów o "dzieciach" Tove Jansson.

Odnoszę wrażenie, że w Polsce seria o tych sympatycznych stworzeniach jest dużo bardziej znana z japońsko-fińsko-holendersko-francuskiej ekranizacji niż z książkowego pierwowzoru. Animowana wersja moim zdaniem ma zupełnie inny klimat i pokazują życie Muminków w trochę innym świetle.

Dziś mam dla Was 5 rzeczy o Muminków, których być może jeszcze nie wiecie:
  

1. Muminki to trolle! 
Wiele osób zastanawia się, jakim zwierzęciem (!) są Muminki. Według polskiej Wikipedii są "istotami o antropomorficznej budowie ciała (nieco podobnymi do hipopotamów, ale dwunożnymi)". W zasadzie są... trollami. W szwedzkim oryginale Muminek to Mumintrollet, a cały gatunek tych stworzeń to mumintroll. Tłumacze w wielu krajach zdecydowali się nazywać je po prostu Muminkami (po angielsku: the Moomins, po niemiecku: die Mumins, po francusku: les Moumines czy wreszcie po fińsku: Muumi) prawdopodobnie dlatego, że trolle nie budzą raczej zbyt przyjemnych skojarzeń.
źródło
2. Muminki mają zimą futerko!

Choć na ilustracjach oraz w animacji Muminki wyglądają cały czas raczej "gładko", no może poza kitką na końcu ogonów lub poza grzywką Migotki i Migotka, w "Zimie Muminków" czytamy: 

Bez wiedzy Muminka jego aksamitna skóra postanowiła powoli stać się futerkiem, które mogło przydać się w zimie.

No a tak poza tym, to Muminki zapadają w sen zimowy:

A w salonie wokół największego kaflowego pieca rodzina Muminków spała długim zimowym snem. Spali zawsze od października do kwietnia, tak bowiem czynili ich przodkowie, a Muminki przestrzegają tradycji. Wszyscy, podobnie jak ich przodkowie, mieli w żołądkach porządną porcję igliwia, przy łóżkach zaś, pełni nadziei, położyli to, co mogło być potrzebne wczesną wiosną. Łopaty, okulary przeciwsłoneczne i trochę taśmy filmowej, przyrządy do mierzenia siły wiatru i tym podobne przedmioty.


 3. Bobka nie było w książkach!

Tak, tak - Bobek, zmora mojego dzieciństwa zaraz po Buce, tak naprawdę występuje tylko w animowanej wersji Muminków. Książkowa seria jest tak naprawdę pozbawiona takich negatywnych postaci jak ten wstręciuch. A Buka nie była zła tylko po prostu bardzo, bardzo samotna.
źródło

4. Tatuś Muminka uprawia tytoń a Włóczykij to Tytoniowy Dziwak!

O poletku, na którym Tatuś Muminka uprawia tytoń czytamy na przykład w "Zimie Muminków" - Paszczak chce tam sobie wybudować domek ze śniegu.

Natomiast Włóczykij w oryginale nazywa się Snusmumriken. Jeśli będziemy chcieli wydobyć znaczenie tego słowa, to otrzymamy snus czyli popularną w Skandynawii używkę - sproszkowany tytoń, który umieszcza się pod wargą oraz mumrik czyli taki jakby "stary dziwak". Cóż, Włóczykij rzeczywiście był dość specyficzny, ale na tym właśnie chyba polegał jego urok - jako mała dziewczynka skrycie się w nim podkochiwałam.

źródło

5. "Muminki" to opowieść nie tylko dla dzieci!

Mam nadzieję, że akurat tym punktem nie odkrywam dla Was Ameryki. Książki o Muminkach czyta się też wybornie w każdym wieku. Można znaleźć w nich moc przeuroczych i mądrych cytatów ("Mówienie tak bardzo przeszkadza w myśleniu" to chyba jeden z klasyków Tatusia Muminka). Ponadto można doszukać się w nich zupełnie innych, głębokich znaczeń, które nigdy nie przyszłyby do głowy dzieciom. Jeśli zatem jeszcze nie czytaliście książek Tove Jansson, albo robiliście to wystarczająco dawno, to dlaczego mielibyście nie zrobić tego teraz?


Kogo z bohaterów pamiętacie najlepiej? Oglądaliście "Muminki" jako wieczorynkę? Czytaliście jako dzieci? A może ktoś z Was czyta te książki teraz swoim dzieciom?
Follow on Bloglovin

54 komentarze:

  1. Muminki darzę miłością totalną, absolutną i dozgonną :) na 26 urodziny dostałam nawet z nimi tort także, że no... mam pod tym względem trochę z dziwaka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam, że gdy byłam chora i musiałam leżeć w łóżku, mama kupiła mi książkę "Kometa nad Doliną Muminków" wyd. Nasza Księgarnia. Ta książka pomogła mi przetrwać chorobę, wciągnęła mnie całkowicie i była najlepszym niezapowiedzianym prezentem. Jakiś czas temu przypomniałam sobie o niej i przekopałam cały dom w poszukiwaniu moich Muminków, ale jej nie znalazłam. Szkoda, bo teraz służyłaby mojej córeczce. :-(
    Najlepiej pamiętam Małą Mi (wredna dziewucha, bardzo zapadająca w pamięć), dziwne ludki Hatifnaty, Alicję i jej babcię czarownicę.
    Fajne są te muminkowe opowieści, jest w nich wszystko, co powinno być czyli: charakterystyczne postaci, ciekawe historie, mądrość, nutka grozy. Moja mała jest jeszcze zbyt mała, ale jak podrośnie to będę jej czytać historię o Muminkach. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj akurat ten tom Muminków towarzyszył mi przy każdej infekcji, a chorowałam sporo :-)

      Usuń
  3. Jestem muminkofanką głęboką, wierną i bezkrytyczną. Dla mnie to jedne z najlepszych ksiażek świata, przemądre i do zastosowania w życiu absolutnie. Książki archetypiczne. Tez kochałam Włóczykija, póki nie zrozumiałam, że owsze, można Włóczykijów kochac, ale nie można z nimi żyć :D Więc wolę swój muminkowy domek, przynajmniej mamy konfitury, werandę i duzo miejsca dla gości! Pozdrawiam, dziękuję za wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako dziecko nie lubiłam Muminków. Buki bałam się tak bardzo, że wolałam nie oglądać ich w ogóle niż bać się później zasnać :D tę cudowną bajkę odkryłam ponownie jako dorosła ;) Teraz chyba odrabiam zaległości z dzieciństwa i wręcz nie mogę się oderwać zarówno od animowanej wersji jak i od książek. I nadal podkochuję się we Włóczykiju! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Tatuś muminka uprawia tytoń - bezcenne:D!
    a najlepiej wryła mi się w pamięć - Mała Mi, Buka, no i mama Muminka:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja odkryłam Muminki dość późno (jako dziecko tylko oglądałam dobranockę) i generalnie dotąd się zastanawiam, dlaczego nie dostały kategorii wiekowej +10... W sumie jest tam tyle elementów horroru. Buka, która mnie straszyła po nocach, Włóczykij, ogólny "straszny" klimacik. Jak będę miała swoje dzieciaki, to na pewno im będę czytała do poduszki tak czy siak, ale potem raczej zostawię lampkę nocną włączoną;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Straszny klimacik"? Ja mam 15 lat i uważam Włóczykija za najbardziej uroczego faceta na świecie♥♥♥
      Fffcale nie zaloffciana we Włóczykiju
      Dojrzała psychicznie
      I w 100% normalna
      EMilka

      Usuń
  7. Ja znam polską wersję bajki ze studia SE-MA-FOR, emitowaną w odcinkach w czasach mojego dzieciństwa czyli w latach 70 i ta jest nie do pobicia! Teraz zarażam fascynacją Muminkami moich młodzieńców, a po noworocznym pokazie w TV "Komety nad Doliną Muminków" szybko ją kupiłam jako książkę. Powolutku zamierzam skompletować całość Muminkowych przygód :)
    Z postaci najbardziej zapamiętałam Topika i Topcię, bo tak fajnie mówili (seplenili)...
    I jestem po wrażeniem Twojej pracy dyplomowej! Temat super - gratuluję!!!
    P.S. jak będzie głosowanie na bloga to masz mój głos :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam
      tej polskiej wersji Muminków moja męska trójka boi się do dziś (najstarszy ma 10 lat)
      a książeczek mogą słuchać godzinami
      super blog pozdrawiam

      Usuń
  8. Zawsze skrycie podkochiwałam się we Włóczykiju. Muminki wspominam z sentymentem do dziś, pomimo strasznej Buki i Hatifinatów (bałam sie ich bardzo w dzieciństwie). Jest to jedna z moich ulubionych bajek, a kiedy słyszę intro to zawsze mi się łezka w oku zakręci...Z pewnością będę czytała i oglądała współnie z moimi dziećmi tą kultową bajkę!

    OdpowiedzUsuń
  9. przecudowny post! od pierwszego słowa miałam uśmiech od ucha do ucha, i żałuję, że tak szybko go przeczytałam! Muminki były moją najulubieńszą bajką w dzieciństwie, z tego co pamiętam to chyba wieczorynka z nimi była w środy :) rok temu obejrzałam ponownie wszystkie odcinki i stwierdziłam, że bawiłam się tak samo dobrze, jak wtedy, gdy byłam dzieckiem. zdecydowanie muszę, muszę, muszę przeczytać książki, po tym co napisałaś, na pewno sobie nie odpuszczę! :) ale że Tata Muminka i Włóczykij takie rzeczy... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muminki to była ulubiona wieczorynka moja, siostry i brata :) I jak wiadomo Buka straszyła a Bobek denerwował. Nawet teraz czasem pooglądam jakieś odcinki tak dla przyjemności i przypomnienia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak byłam dzieckiem to rodzice czytali mi Muminki, później sama czytałam. A później najczęściej oglądałam bajki, i do dzisiaj czasem oglądam, najczęściej z "cudzymi" dziećmi. O tym, że Muminki to trolle nie wiedziałam ale w sumie dla mnie to bez różnicy, bo na przekór wszystkim trolle mi się fajnie kojarzą i nie wierzę, że to złoczyńcy :). A że to książka dla każdego, to wiadomo! Fajny temat pracy, teraz jesteś muminkową ekspertką :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj, chyba muszę wrócić do książek, bo zdaje się zapomniałam, że nie było w nich Bobka! Dopiero, gdy chwilę nad tym pomyślałam, doszłam do wniosku, że rzeczywiście: nie było Bobka!
    Warto wrócić, choćby dla tych przeuroczych cytatów. Zresztą, obiecałam to sobie po lekturze "Tove Jansson - Mamy Muminków".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bobek pojawia się w komiksach muminkowych autorstwa Tove Jansson, w "Rabusiach" pomaga Muminkowi swoim zapachem wygonić krewnych, za to potem zjada mu dom (w Polsce wydane w 2006). Podobnie część fabuł międzynarodowej, dobranockowej serii jest wzięta z tych komiksów.

      Usuń
  13. Jestem zmuminkowany książkowo :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja odnosiłam się do animowanej wersji Muminków troszkę negatywnie, jak byłam mała to po prostu bałam się wielu postaci. Buka, bobek czy hatifnaty. ale skoro mówisz, że książkowa wersja jest trochę inna to może warto się tym zainteresować. zresztą mam w planach przeczytanie ich po szwedzku :)

    OdpowiedzUsuń
  15. W starszym dzieciństwie (13-14 lat) oglądałam Muminki, a czytać zaczęłam jakieś 5 lat temu:):):). Wiedziałam,że śpią zimą, ale nie miałam pojęcia, że to trolle... Lubiłam Muminka i Tatusia, a Mamusię to już całym sercem....!, ale chciałam być ... Włóczykijem:). W efekcie trochę nim jestem, bo wydaje mi się, że dotąd nie znalazłam swojego miejsca...
    W każdym razie zawsze z radością wracam do nich i szukam analogii, o których piszesz w pkt. 5:).

    p.s. Poza tym chciałam sobie kupić w Szw. kubek muminkowy, ale to drogie jak nie wiem co...!

    OdpowiedzUsuń
  16. A no i jeszcze , gratuluję Ci bycia muminolożką! :):):):)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muminki pamiętam najbardziej, ale nie od razu je polubiłem :)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też bardzo lubiłam Muminki. Mieszkam w Hiszpanii, a tutaj o Muminkach mało kto słyszał!! Chyba w ogóle nie mieli tu Muminkowej dobranocki w telewizji, nie wiedzą o ile y się całe pokolenia wzbogaciły gdyby było inaczej... :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oglądałam, czytałam Muminki, moja córka uwielbiała, o dziwo Bukę wręcz kochała, poniekąd utożsamiała się z nią - nie pytaj dlaczego. Wstawła przez trzy miesiące o 3 w nocy, wrzucała taśmę do video i budziałam się o 3.30, żeby ściągnąć młodą z nocnika, wyłączyć Muminki, taka mała obsesja :)

    więc widzisz...

    OdpowiedzUsuń
  20. Moja ulubiona bajka z dzieciństwa! I wcale się nie bałam Buki, szkoda mi jej było. Taka samotna... Książek jednak nie miałam okazji przeczytać. Po Twoim wpisie bardzo tego żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Buka bardziej przerażała mnie niż Bobek :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Teraz zacznę szpanować tymi czterema pierwszymi faktami :D Ja nie czytałam książek, ale chyba kiedyś to zrobię, skoro polecasz :) Też podkochiwałam się we Włóczykiju :D

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja byłam święcie przekonana, że to fińska bajka:-(
    Też oglądałam i lubiłam te ich białe krągłości i słodycz domowej krzątaniny.
    Może nawet wrócę do tych bajek w wersji książkowej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i bylas dobrze przekonana bo muminki sa z Finlandii,a nie ze Szwecji.Owszem, ekranizacje powstaly w roznych krajach,ale autorka opowiesci o muminkach jest jak najbardziej z Finlandii.Pisala po szwedzku poniewaz nalezala do szwedzkojezycznej mniejszosci w Finlandii.

      Usuń
  24. Oj, oglądałam Muminki jako wieczorynkę. Zawsze jak przychodziła Buka, to ze strachu trzymałyśmy się z siostrą za ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam Muminki :) a Buki bardzo długo się bałam :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam, przecież to książki o mnie - utożsamiam się z małą wredziolą Mi w stu procentach. Czytałam najpierw książki, później dopiero w telewizji pojawiły się Muminki jako dobranocka. W książkach bardzo podobały mi się ilustracje (i zupełnie nie przeszkadzało mi, że są niekolorowe), a szczególnie mapy na początku. Najbardziej fascynującą przygodą był teatr na wodzie i sztuka, którą pisał Tatuś Muminka! A ulubione obrazki to np. nurkowanie do kuchni (tam się tak uroczo ziarenka pieprzu czy jałowca unosiły) oraz Mała Mi z mrówką :) Żałuję, że moje książki zostały w Polsce, chyba poproszę mame, żeby mi przysłała (powiem, że dla mojej pociechy ;) ). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. Już po raz któryś czytam, że muminki to nie tylko bajka dla dzieci (za którą osobiście nie przepadałam), ale i ciekawa książka dla nieco starszych. Zainteresowałam się tym tematem już trochę, zaraz chyba czytać będę musiała zacząć :)

    OdpowiedzUsuń
  28. No zaimponowałaś mi tematem pracy magisterskiej bardziej niż bardzo ♥
    Nie jestem fanką Muminków, jako dziecko i starsze dziecko nie lubiłam, ale jako dorosła moglabym chyba polubić;)
    Ale że to trolle są??? Koniec świata :)
    Chyba dzięki temu postowi zrobiąś mi pierwsze dobre skojarzenie Muminkowe :) No sięgnę jak nic :)
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  29. W Muminkach zakochała się najpierw czteroletnia córka moich przyjaciół, urządzała nawet przyjęcia dla Filifionki, kilka lat później w tym samaym wieku na Muninki zapadła moja córka. Prawdziwymi zaś muminkofankami zostałyśmy, ja i córka, latem. Najpierw była Kometa z biblioteki, potem już własne dwa opasłe tomiszcza z NK + jakieś gadżeciki bo promocja i biografia autorki dla mnie. Cudna książka bogato ilustrowana i naprawdę pozwalająca lepiej zrozumieć same muminki. Moja córka najbardziej lubi Pannę Migotkę, ja Małą Mi trochę mi przypomina własne dziecię. Mroczna trochę tak ale w sposób, który dzieci lubią, szczególnie Tatuś Muminka i morze, ach ta wyspa, która ich nie chciała. Za to uwielbiam Lato, ten teatr w teatrze. Pozdrawiam iza

    OdpowiedzUsuń
  30. Kolejny ciekawy wpis, te Muminki, to była baja! Uwielbiałem ją oglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Muminki.....to była bajka. Dziękuję za przypomnienie i ciekawy wpis. Lubiłam Migotkę, mam nawet w swoim otoczeniu osobę do nie podobną. Pozdrawiam Serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo ciepło wspominam tę bajkę. Twój wpis zachęcił mnie, by wrócić do książek. Podczas pobytu w Szwecji widziałam pełno pięknie wydanych książek o Muminkach, w różnych językach. Były wspaniałe. Żałuję, że nie kupiłam sobie choć jednej - to byłaby piękna pamiątka, choć bardziej odpowiedni byłby chyba tutaj urwis Emil :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam muminki, i książkę i bajkę. Włóczykij jest czarujący, ale właśnie nie znoszę tego tytoniu snus. Ludzie, żując go, wyglądają głupio.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja tam płakałam jak się Muminki kończyły :( Do tej pory łezka mi się w oku kręci.. :)
    Piękna bajka i cudowne wspomnienie z dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  35. http://audycje.tokfm.pl/audycja/26 2014-04-05 17:40 Tove Jansson, "Niebezpieczna podróż" o nowym tłumaczeniu
    miłego słuchania

    /świetny blog - gratuluję/

    OdpowiedzUsuń
  36. Od zawsze uwielbiałam Muminki, nawet gdy teraz okazały się trollami z futerkiem na zimę ;D Ja również bałam się Buki, ale po czasie strasznie zrobiło mi się jej szkoda, bo wszyscy się jej bali i przez to była taka samotna. Do dzisiaj zbieram wszystko co związane jest z Muminkami np; pocztówki, breloczki pluszaki. <3

    OdpowiedzUsuń
  37. Kocham muminki xD. Moimi ulubionymi postaciami są Muminek i Migotka (oni tak słodko wyglądają). Mała Mi jak puści tekst, to połowa domu się śmieje xD (z charakteru jestem do niej podobna).

    OdpowiedzUsuń
  38. Kocham, kocham, kocham Muminki! Właśnie jestem po 104 odcinkach dostępnych w lecie, a co lepsze, znalazłam całą oryginalną ścieżkę dźwiękową do serii animowanej!
    Przyznam, że książki chyba czytałam w dzieciństwie, ale ich zbytnio nie pamiętam :/ Całe życie natomiast uwielbiałam serial bajeczny :)
    Czyli Bobka nie było w książce?! A przecież tak pasuje do Doliny :D
    To jedna w najwspanialszych bajek dzieciństwa....

    OdpowiedzUsuń
  39. Czy ktoś może potwierdzić te info : Buka pod koniec zmienia się w księżniczkę w której zakochuje się włóczykij

    OdpowiedzUsuń
  40. Muminki można oglądać zawsze i wszędzie. Kultowe postacie i wyzwiska na podwórku: Paszczak, Buka, Bobek. Książka fajna, ale jednak bajka sto razy lepsza

    OdpowiedzUsuń
  41. Książki poznałam w dzieciństwie, ale po dziś dzień są dla mnie inspirujące. Muminki to wspaniała seria książek, powiedziałabym nawet, że dorośli mogą z niej wynieść dużo więcej niż dzieci. Porusza wiele trudnych "dorosłych" tematów w łagodny i mądry sposób. Doskonała literatura dla każdego, bardzo klimatyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  42. A propos Snusmumrika, czyli Włóćzykija: "Snus" to po prostu... tabaka! :)
    Opowieści o Muminkach były dla mnie w dzieciństwie dziwnymi książkami - wciągającymi, nieco groźnymi i w niektórych partiach bardzo egzotycznymi. Miałem względem nich ambiwalentny stosunek. Proza niepowtarzalna!

    OdpowiedzUsuń
  43. Mieszkam w Finlandii.I Symbolem tego kraju sa wlasnie Muminki."Muminki-najznamienitsi ambasadorowie Finlandii" i to prawda.Ktos kto chce wczuc sie w klimat zycia Muminkow powinien odwiedzic Moominworld w Finlandii.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. To ja mam ciekawostkę nr 6, którą Ty pewnie doskonale znasz :-)

    Polska animacja jest jedyną adaptacją serii, która była konsultowana z autorką i uzyskała jej aprobatę. Dlatego jest taka nieco mroczna i lekko niepokojąca - bo w klimacie oryginału.

    A co do tego, że to powieść nie tylko dla dzieci. Ja osobiście mam wrażenie, że to jedna z tych opowieści, które dla dzieci są w ostatniej kolejności, jak "Mały Książę". Wiadomo, jako dziecko też znajdziesz tam coś dla siebie, ale w pełni doceniasz dopiero jako dorosły.

    OdpowiedzUsuń